Eliza Rucka-Michałek, która cztery lata temu zakończyła karierę z powodu kłopotów zdrowotnych, kilkanaście miesięcy temu zdecydowała się wrócić do sportu i powalczyć o udział w zimowych igrzyskach olimpijskich. Jej historia jest iście filmowa. Niewiele zabrakło do jej sensacyjnego zakończenia, bo 25-latka, po pasjonującym pościgu, walczyła o medal olimpijski w biegu na 50 kilometrów techniką klasyczną. Na trasie mógł jej towarzyszyć mąż i trener Mikołaj Michałek, który wcześniejsze biegi oglądał z trybun. Jak się to Polakom udało, pozostanie sekretem.