Ogromnie dużo szczęścia miała kobieta, której auto znalazło się na torach na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Kłopotnicy. — Samochód wjechał wprost pod rozpędzony pociąg, który zepchnął go z torów i spadł do sześciometrowego nasypu kolejowego — mówi "Faktowi" mł. kpt. Grzegorz Faliński z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim. Droga w miejscu wypadku wiele godzin była zablokowana, a pociągi mają duże opóźnienia.