Przez Łódź każdego dnia przejeżdża nawet 700 tys. samochodów. Teraz miasto zmaga się z poważną awarią sygnalizacji świetlnej. Od poniedziałku (23 lutego) system sterowania ruchem działa w trybie awaryjnym. Wszystkie skrzyżowania przełączono na tzw. stałoczas. Powołano sztab kryzysowy, kierowcy stoją w korkach, natomiast komunikacja miejska notuje opóźnienia. Informatycy pracują nad usunięciem usterki. Na razie wykluczono atak hakerski.