Alicja i Tomasz Wesołowscy z Wyryk (woj. lubelskie) wciąż nie mogą dojść do siebie po wydarzeniach z 10 września ubiegłego roku. Tego dnia w ich dom uderzył niezidentyfikowany pocisk — czy był to rosyjski dron, czy rakieta z natowskiego samolotu? Tego do dziś nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że ich dom zamienił się w ruinę, a rodzina została praktycznie bez dachu nad głową.