– Po miażdżących atakach w pierwszym i drugim dniu, powoli okazuje się, że Iran jednak się nie ugiął, a oprócz tego koszty wojny zaczynają rosnąć, konflikt zaś wymyka się spod kontroli – mówi „Rzeczpospolitej” Marcin Krzyżanowski, orientalista i były Konsul RP w Kabulu.