Równe dwa tygodnie pozostały do startu halowych mistrzostw świata w Toruniu - najważniejszej lekkoatletycznej imprezy w pierwszej części sezonu. Polskie aspiracje są dużo większe niż rok temu w Nankinie, więcej będzie też gwiazd w naszym zespole. A jedna z nich, Natalia Bukowiecka, powinna walczyć aż o trzy medale, jeśli uda się to wszystko pogodzić. Bo finał miksta oraz indywidualnej rywalizacji na 400 metrów zaplanowano jednego dnia, choć w dwóch sesjach. W polskiej kadrze zaś już wiedzą o decyzji jednej z największych rywalek Polki: obecnej liderki światowych list w 2026 roku, ale także mistrzyni z Nankinu.