- Było pięć lub sześć sytuacji, w których powinniśmy byli "zabić" tę grę - podkreślał Francesco Farioli po dość rozczarowującej końcówce spotkania FC Porto z Benfiką Lizbona. Choć drużyna Polaków prowadziła już 2:0, do czego przyczynił się między innymi Oskar Pietuszewski, strzelając kapitalnego gola, to ostatecznie musiała zadowolić się remisem 2:2.