Z projektu ustawy o KROPiK wynika, że rynek chipowania zwierząt to około 700 mln zł, czyli bardzo dużo. Jeśli miałoby być faktycznie tak, że jest tylko jeden, wyznaczony z góry podmiot, który za to odpowiada, to wydaje się, że jest to sytuacja, która wymaga porządnego zbadania przez odpowiednie służby – mówi DoRzeczy.pl poseł PiS Anna Gembicka.