Poprosiłem Rosjan: dajcie nam dwie-trzy grupy dziennikarzy na wszelki wypadek – poinformował prezydent Alaksandr Łukaszenka, potwierdzając, że w białoruskiej telewizji państwowej zatrudniono rosyjskich specjalistów w związku z odejściem niektórych pracowników z powodu protestu.