Długi weekend oznacza tłumy w Tatrach, a co za tym idzie — problemy z zaparkowaniem przy największych atrakcjach. Czasami ludziom czekającym w kolejce puszczają nerwy, czego najlepszym przykładem jest nagranie z parkingu na Palenicy Białczańskiej, ostatnim w drodze nad Morskie Oko. Rozegrały się tam prawdziwie dantejskie sceny.