Biegli wykonujący sekcję zwłok znanej z programu "Top Model" Pauliny Lerch nie mieli szans zobaczyć dwóch pocisków, które wystrzelił w tył jej szyi mąż Sławomir L. Nie dość, że ciała małżonków były w stanie silnego rozkładu i nie było widać ran postrzałowych, to jeszcze pociski utkwiły tak głęboko, że trzeba było zrobić specjalistyczne badania przy użyciu rentgena.