Cóż to była za kolejna, wyrównana noc w finałach NBA! Indiana Pacers przed własną publicznością podjęła zespół Oklahoma City Thunder, prowadząc w serii finałowej 2-1. Gospodarze bardzo długo prowadzili, ale ostatecznie wypuścili wygraną z rąk na niecałe trzy i pół minuty przed końcem spotkania! Bohaterem gości został Kanadyjczyk Shai Gilgeous-Alexander.