Propalestyńscy aktywiści włamali się do bazy wojskowej RAF-u w Wielkiej Brytanii i spryskali czerwoną farbą dwa samoloty służące do tankowania w powietrzu. Głos w tej sprawie zabrał premier Keir Starmer, który nazwał incydent haniebnym aktem wandalizmu. Jako powód akcji aktywiści wymienili ciągłe wspieranie Izraela przez Wielką Brytanię.