- Iran nie ma takiej technologii, żeby uderzyć na kontynentalną część Stanów Zjednoczonych - przekazał w rozmowie z Interią Bartłomiej Malczyk z Terezjańskiej Akademii Wojskowej, oceniając zapowiedzi Teheranu. Jak zauważył, do odwetu pewnie dojdzie, a Persowie wezmą na cel amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. Do ewentualnego ataku mogą dołączyć organizacje terrorystyczne: Hezbollah i Huti.