Gdy cztery dni temu w Ahoy Arenie w Rotterdamie Polska kończyła swój mecz z Austrią, w potężnym obiekcie kibice nie okazywali emocji, mecz ich średnio interesował, czekali na starcie swojej Holandii z Francją. Do dziś "Pomarańczowe" błyszczały, szły przez turniej w imponującym stylu. Aż w końcu trafiły na największą potęgę - Norwegię. I Ahoy Arena została uciszona. To był pokaz mocy. Dość szybko okazało się, z kim Niemki zagrają o złoto.