Po sylwestrowych kwalifikacjach w Garmisch-Partenkirchen Kamil Stoch emanował luzem, humorem i - co najważniejsze - pewnością siebie. Dziewiąte miejsce było potwierdzeniem, że trzykrotny mistrz olimpijski dobrze wszedł w rytm 74. Turnieju Czterech Skoczni, a forma, której szukał od początku zimy, zaczyna się stabilizować.