Timi Zajc nie będzie wspominał miło 74. Turnieju Czterech Skoczni. W Oberstdorfie szykował się do wejścia na podium, kiedy okazało się, że został zdyskwalifikowany. W Garmisch-Partenkirchen nawet nie oddał skoku, bo zaskoczyła go kontrola na górze skoczni. Znowu został zdyskwalifikowany. Ponownie za zbyt krótką nogawkę. Kontrolerzy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) zaskoczyli wszystkich akcją w Nowy Rok. Jej konsekwencjami zszokowani byli nawet Polacy.