W czasie nasilających się protestów w Iranie, obejmujących kolejne miasta i prowincje kraju, głos zabrał Reza Pahlawi, syn ostatniego szacha i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci irańskiej opozycji na emigracji. Zaapelował do rodaków o wytrwałość. Prezydent USA Donald Trump zagroził, że „jeżeli Iran będzie strzelać do pokojowych demonstrantów, Ameryka przyjdzie z odsieczą”.