Zapowiadano go jako jeden z prawdziwych talentów La Masii, ale nie zagrzał miejsca w FC Barcelonie na dłużej. Postanowił szukać szczęścia w Stanach Zjednoczonych. Został mistrzem, a potem zaczął się absolutny koszmar. Riqui Puig może mówić o pechu i dramacie - w trakcie rehabilitacji odnowiła mu się bardzo poważna kontuzja.