System obowiązkowego OC działa automatycznie i bez wyjątków. Czasem jednak rachunek trafia do osoby, która od lat nie ma żadnego kontaktu z samochodem. Tak stało się w przypadku kobiety obciążonej karą przekraczającą 16 tys. zł za brak ubezpieczenia auta sprzedanego przez byłego męża. Sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich, który zakwestionował sposób działania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.