Po nieudanej przygodzie z turecką ekstraklasą Weronika Centka-Tietianiec wróciła do Polski i podpisała umowę z ŁKS Commercecon Łódź. W debiucie musiała przełknąć gorzką pigułkę porażki z triumfatorem Ligi Mistrzyń Imoco Conegliano. Chciałaby walczyć o złoto i przypomnieć o sobie selekcjonerowi reprezentacji Polski. - Oczywiście byłoby mi bardzo miło, gdyby trener zadzwonił. Ale z drugiej strony, jeśli tego telefonu nie będzie, ja też zrozumiem sytuację - mówi w rozmowie z Interią.