Ponad 500 tysięcy osób pozostaje bez prądu w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim, a niemal 200 tys. bez wody i kanalizacji - poinformowały lokalne władze. - Sytuacja jest niezwykle trudna. Mam jednak nadzieję, że uda nam się ją przetrwać - przekazał gubernator Wiaczesław Gładkow. Awaria jest efektem ukraińskiego ataku.