Wracali z Niemiec: on, ona i pies. Chcieli spokojnie dojechać do domu, ale na A4 pod Opolem wszystko się posypało. Ford stanął, bo kierowca zatankował nie to paliwo, co trzeba. Partnerka poszła szukać pomocy, a tymczasem szofer... poszedł spać. Gdy na miejsce przyjechała policja, okazało się, że kłopoty z autem to dopiero początek. 46-latek miał znacznie poważniejsze problemy z... samym sobą i wymiarem sprawiedliwości.