Ostatniego dnia stycznia minie 29 lat od zaginięcia 10-letniej Andżeliki Rutkowskiej w Kole (woj. wielkopolskie). Bliscy dziewczynki cały czas wierzą, że znajdzie się jakiś ślad albo ktoś pęknie i wyzna prawdę. Niewiedza, co do tego, czy Andżelika żyje, czy nie, jest dla nich najgorsza. Anonimowy darczyńca zwiększył właśnie nagrodę za pomoc w rozwiązaniu sprawy zaginięcia dziewczynki do aż 150 tys. zł. — Nie chce się ujawniać. Robi to z potrzeby serca, za co jesteśmy mu wdzięczni. Dzięki takim gestom mamy wciąż nadzieję, że poznamy los Andżeliki — mówi w rozmowie z "Faktem" ciotka dziewczynki Izabela Jankowska.