Sprawa dyskwalifikacji Pawła Wąska, na którego nartach wykryto obecność fluoru po kwalifikacjach do zawodów w Innsbrucku, miała zostać wyjaśniona po zakończeniu Turnieju Czterech Skoczni. Polski Związek Narciarski żadnego komunikatu jednak nie opublikował, a sprawa wcale nie ucichła. Być może właśnie dlatego, że Polacy nie zakończyli tematu odpowiednimi wyjaśnieniami, przed zawodami Pucharu Świata w Zakopanem śmiał się z nich niemal cały świat skoków.