AS Roma pokonała 2:0 Sassuolo, ale pierwszy gol padł dopiero na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem. Piłkarze Gian Piero Gasperiniego długo męczyli się z niżej notowanym rywalem. W odniesieniu sukcesu nie pomógł zbyt wiele Jan Ziółkowski. Polak wszedł na murawę dopiero w 87. minucie, co było dość zaskakujące.