O Michale Szubarczyku w ostatnich miesiącach media w Polsce i na świecie pisały jako o "genialnym 14-latku". Nic dziwnego, młody chłopak z Lublina został mistrzem świata amatorów, ale przede wszystkim - wywalczył przepustkę jako najmłodszy w historii do zawodowego Main Touru. Dzisiejszy mecz z Walijczykiem Jamiem Jonesem w eliminacjach Welsh Open był szczególny - był ostatnim pojedynkiem Polaka jako... 14-latka. W poniedziałek będzie miał bowiem kolejne urodziny, właśnie sprawił sobie z tej okazji wyśmienity prezent.