Sześć ofiar śmiertelnych w ciągu jednego weekendu - to tragiczny bilans lawin, które zeszły w Alpach mimo obowiązujących ostrzeżeń. Wśród zabitych jest 50-letni Brytyjczyk, którego przez niemal godzinę szukali ratownicy pod grubą warstwą śniegu. Służby alarmują, że zagrożenie pozostaje bardzo wysokie, a narciarze wciąż ignorują zakazy jazdy poza wyznaczonymi trasami.