Sporą ulgę poczuli polscy kibice, którzy w weekend wybrali się do Zakopanego. Pomimo niepokojących prognoz, niedzielny konkurs odbył się bez większych przeszkód. Podczas niego pożegnano Kamila Stocha, a Kacper Tomasiak otarł się o TOP 10. Nie każdy jednak miał powody do świętowania. Mało przyjemne chwile na skoczni przeżył Jason Colby. Amerykanin aż dwukrotnie skakał podczas pierwszej serii zmagań. Wyjątkowo pozwolili na to sędziowie z powodu groźnego incydentu.