Mimo przenikliwego mrozu przez kilka godzin czuwała u boku rannej sarny, pilnując, by nie stała jej się krzywda. Zachowanie anonimowej kobiety z okolic Lubina (woj. dolnośląskie) poruszyło serca tysięcy internautów. "Takie historie przypominają, że dobrych ludzi jest naprawdę wiele wśród nas" — pisze lokalny społecznik.