- Nie chcemy, żeby Amerykanie przejęli tu kontrolę - przekazała burmistrz stolicy Grenlandii Avaaraq Olsen. Z relacji polityk wynika, że na wyspie panuje coraz większy niepokój, a sytuacja odbija się na codziennym życiu mieszkańców. - Większość się boi, wszyscy się martwią - zdradziła włodarz miasta Nuuk.