Islandia pokazała w piątek niezwykłą siłę, rozbiła Włochy różnicą 13 bramek. A więc jeśli ona wydaje się być poza zasięgiem Biało-Czerwonych, to dziś Polacy musieli pokonać Węgrów, w swoim pierwszym spotkaniu Mistrzostw Europy. Zespół teoretycznie silniejszy, ale - wydawało się - w zasięgu. I podopieczni Joty Gonzaleza dobrze to spotkanie zaczęli, zdobyli pierwsze dwie bramki. A później skuteczność ich całkowicie opuściła. Węgrzy przejęli inicjatywę, już do końca byli lepsi.