Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek, 19 stycznia, na skrzyżowaniu ulic Zamienieckiej i Grochowskiej w Warszawie. Samochód osobowy wjechał w grupę pieszych, wśród których znajdował się 6-letni chłopiec. Niestety, mimo wysiłków ratowników dziecka nie udało się uratować. Zdarzenie wstrząsnęło nie tylko mieszkańcami stolicy. Zaraz po wypadku w miejscu tragedii zaczęły pojawiać się znicze, których z godziny na godzinę przybywa. Przechodnie zostawiają też kwiaty i pluszowe zabawki. Ktoś z bliskich postawił też zdjęcie chłopczyka...