Niespełna 2000 godzin - tyle pozostało do wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Od tygodnia oficjalnie trwa kampania wyborcza. To będzie starcie dwóch ugrupowań: opozycyjnej TISZY pod wodzą Pétera Magyara i rządzącego Fideszu Viktora Orbána. Premier ubiega się o piątą z rzędu (a szóstą w ogóle) reelekcję. W retoryce partii rządzącej straszakiem okazuje się Polska.