Do kuriozalnej akcji doszło podczas meczu 2. rundy Australian Open pomiędzy Igą Świątek a Marie Bouzkovą. Zagrana przez Polkę piłka nabrała zaskakującej paraboli lotu, przez co bez udziału rywalki wróciła na kort zajmowany przez Polkę. Czeszka jeszcze próbowała ratować sytuację, lecz bez efektu punktowego. Poskarżyła się sędziemu na Świątek, lecz i to nie pomogło. Po spotkaniu na sytuację zareagowała sama wiceliderka rankingu WTA.