Nieco ponad pół minuty do końca, na parkiecie cztery gwiazdy polskiej Orlen Superligi, a w starciu Hiszpanii z Norwegią remis. Wynik, który nikogo nie satysfakcjonował, bo niwelował szanse na półfinał. Skandynawowie trafili, Hiszpanom zostało 30 sekund. A później 11, ale grali w przewadze sześciu na czterech. I zdecydowali się na wariant z wrzutką z jednego skrzydła na drugie. Przed Torbjørnem Bergerudem z Orlenu Wisły Płock doszło do zderzenia. Sędziowie podjęli ostateczną decyzję po analizie VAR.