Po niespodziewanej porażce z Portugalią na początku tygodnia, Dania przystępowała do głównej fazy Mistrzostw Europy z nożem na gardle. W piekielnie mocnej grupie I, w której już dziś ich los mógł być zależny od innych drużyn. I na to się zanosiło, w 53. minucie Francja prowadziła z mistrzem świata 26:24. Doszło do szalonej końcówki, ostatnie minuty wszystko zmieniły.