Nie tylko Idze Świątek dobrze wiedzie się na australijskich kortach. Raszynianka jest co prawda obecnie naszą jedyną reprezentantką w singlu, ale za to w grze podwójnej wciąż ostatniego słowa nie powiedział Jan Zieliński. Polak grający w parze z Luke'iem Johnsonem zmierzył się dziś Rayem Ho oraz Hendrikiem Jebensem o awans do kolejnej fazy Australian Open. Zaczęło się zaskakująco, bo od triumfu oponentów w pierwszej partii. Zespół z "Biało-Czerwonym" wrócił jednak do gry. I znów spędził na korcie ponad dwie godziny.