Słupki rtęci spadły poniżej zera, poranki witają nas skrobaniem szyb, a termometry wskazują nadal ujemne temperatury. Wielu kierowców w panice zastanawia się, gdzie tankować, by rano nie mieć przykrej niespodzianki i filtra zatkanego parafiną. Jeśli krążysz po mieście, wypatrując dystrybutora z oznaczeniem "Premium", "Arctic” lub śnieżynką, mam dla ciebie wiadomość: spóźniłeś się z tymi poszukiwaniami o dwa miesiące. Ale to dobra wiadomość.