Zeznania jednego dilera wystarczyły, by złamać karierę Pawła - "łowcy głów", który w dwa lata zatrzymał 400 poszukiwanych przestępców. Z policji został zwolniony bez czekania na wyrok, "dla dobra służby". Choć sąd prawomocnie go uniewinnił, system nie chce go z powrotem. Człowiek, który zniszczył mu życie, nadal współpracuje z prokuraturą.