Dramatyczne chwile przeżywają bliscy młodego Kolumbijczyka, który zaginął bez śladu po tym, jak pojechał do Warszawy. 25-letni Calilo Andreas Navarro Pereira miał spotkać się ze znajomym i wrócić tego samego dnia do Jeleniej Góry. Jeszcze około godz. 21.30 rozmawiał z partnerką i informował o planowanym odjeździe pociągu. Potem słuch o nim zaginął. Policja apeluje o pomoc w poszukiwaniach mężczyzny.