Dopiero co pisaliśmy o ryzykownych taktykach rosyjskiego dowództwa, które nie przejmuje się życiem swoich żołnierzy, posyłając ich do boju na motocyklach, cywilnych buggy, "wzmocnionych" patykami autach osobowych czy "kabrioletach" zrobionych z ciężarówek, a już mamy informacje o kolejnych "bezpiecznych" rozwiązaniach. Chociaż tym razem produkowanych fabrycznie, a nie montowanych na froncie, bo chodzi o pojazdy elektryczne Koncernu Kałasznikow.