Administracja Donalda Trumpa skupiła się na przekonywaniu agentów, że ich działania są objęte całkowitym immunitetem. O wiele mniejszą wagę przykładano też do zaleceń, by niepotrzebnie nie eskalować sytuacji. Ba, pokazowa brutalność zamaskowanych agentów miała być sama w sobie celem. Skończyło się podwójną tragedią. A sytuacja eskaluje.