Setki ewakuowanych osób, a kolejnym budynkom grozi zawalenie - tak wygląda sytuacja w sycylijskim mieście Niscemi. Po potężnej burzy osunęła się część zbocza, tworząc długą na cztery kilometry zapadlinę. - Nie da się zaprzeczyć, że się boimy - mówił burmistrz miasta.