Po środowym triumfie FC Barcelona nad FC Kopenhaga 4:1 głośno jest między innymi o... Robercie Lewandowskim i Leo Messim. A to wszystko za sprawą tego, że reprezentant Polski wyrównał jeden z rekordów genialnego Argentyńczyka, tym samym na dobre przełamując passę meczów bez gola w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Po zakończeniu spotkania Polak odniósł się do tej sprawy. A zrobił to jasno i klarownie.