Konfederacja wciąż zwleka z decyzją o wsparciu zbiórki podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Kością niezgody jest wewnętrzny konflikt. Narodowcy i ludzie Sławomira Mentzena nie potrafią porozumieć się co do tego, kto powinien firmować tę inicjatywę własną twarzą.