Sara Bejlek zajmuje dopiero 101. miejsce w rankingu WTA, ale w turnieju w Abu Zabi potwierdza, że potrafi grać z wyżej notowanymi tenisistkami. Czeszka gładko poradziła sobie z Ashlyn Krueger, później wyeliminowała Jelenę Ostapenko, nazywaną "koszmarem" bądź "zmorą" Igi Świątek. Rewelacyjna 20-latka poszła za ciosem w ćwierćfinale, tam jej "ofiarą" padła zawodniczka, która dzień wcześniej sama zdeklasowała swoją rywalkę.