Nie pochodzą z Sherwood, a z Montrealu. Grupa złodziei - określających się jako Robini z zaułków - obrabowała kanadyjski sklep, aby rozdać jedzenie potrzebującym. Jak wynika z ich komentarza, to protest przeciwko rosnącym cenom żywności i kontroli rynku przez wielkie przedsiębiorstwa. Ta sama grupa w grudniu okradła sklep w strojach świętych Mikołajów i ich elfów.