Czujność sąsiadów i szybka reakcja policjantów oraz pracownika socjalnego uratowały życie 64-latkowi z gminy Lubraniec (woj. kujawsko-pomorskie). Mężczyzna leżał w wychłodzonym mieszkaniu, nie był w stanie się ruszyć i napalić w piecu. — To kolejny przykład jak jeden telefon może przyczynić się do dobrego zakończenia interwencji związanej z trudnymi warunkami pogodowymi — mówi "Faktowi" mł. asp. Tomasz Tomaszewski z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.