- Mieliśmy świetnych juniorów, którzy są nad wyraz eksploatowani. I, mówiąc w żargonie sportowym, nie dożywają wieku seniora. To są marnowane talenty. Natomiast Damian Żurek był dobrym zawodnikiem, perspektywicznym, ale nie był wybitnym juniorem. Stąd jego kariera rozwijała się krok po kroku, małą żyłeczką dochodził do tego, co ma teraz - mówi w rozmowie z Interią obecna w Italii była gwiazda Katarzyna Bachleda-Curuś, pięciokrotna olimpijka i dwukrotna medalistka igrzysk w łyżwiarstwie szybkim.